Szalony mecz. Dwie strzelone bramki po czerwonej kartce!

Inter Krostoszowice podejmował u siebie drużynę z Czuchowa. Od początku walka była wyrównana, obie z drużyn miały swoje sytuacje bramkowe. To Czuchów jednak miał w pierwszych 45-ciu minutach więcej szczęścia i po fatalnym błędzie bramkarza który minął się z piłką, zawodnik z Czuchowa strzelił do pustej bramki i było 0-1. w 36 minucie fatalnie zagrał Paweł Folwarczny podając piłkę wprost pod nogi napastnika z Czuchowa, napastnik ten wyszedł sam na sam a faulem ratował się nasz bramkarz i był karny, który pewnie zamienił na bramkę zawodnik z Czuchowa. Swoją wyśmienitą sytuację z niemal 5 metrów zmarnował nasz napastnik Paweł Mołdrzyk. W drugiej połowie Inter panował na boisku a wprowadzony zaraz po przerwie Paweł Hanc w 60 minucie obejrzał czerwony kartonik za uderzenie zawodnika drużyny przeciwnej. To nie koniec emocji Inter nie spuszczał z tonu i grał dalej utrzymując się przy piłce i stwarzając sytuacje, jedną z nich w 70 minucie na bramkę zamienił Paweł Mołdrzyk i było 1-2. Inter uwierzył, że można powalczyć choćby o punkt. w końcu 80 minuta i fatalne zachowanie bramkarza gości, który łapie piłkę na piątym metrze po czym rzuca ją sobie pod nogi i kolejny raz łapie, przytomne i szybkie zachowanie Pawła Mołdrzyka, który dograł szybko piłkę do Michała Jagusia dało nam wyrównanie. Solidna postawa w drugiej połowie obrońców Interu pozwoliła utrzymać ten wynik do końca. I tak Inter dokonał czegoś co jest bardzo trudne, strzelić dwie bramki grając w osłabieniu, brawo INTER!